ten wiersz napisałem, można by powiedzieć dawno temu, bo jakieś 2 tygodnie i niestety już nie czuję się tak, jak wtedy, kiedy go pisałem, wszystko to zniknęło...
to ostatni z tworów, które nadal pałętały mi się po kieszeniach, a których nie miałem odwagi przepisać (no... może jeden jeszcze został).
enjoy :)
Bo nawet po najsroższej zimie następuje wiosna
Okres, w którym wszystko rozkwita, się odradza
Czas, który promienie słoneczne ta pięknie załamuje
A tych wytrwałych w niebywały sposób nagradza.
Bo wiosna jest pełna nadziei i wiary
Nieważne czyś jest starzy czy młody
Czyś jest wykończony przez zimowe mrozy i chłody.
I wielce radośnie biją, nieśmiertelne przecież, zegary
Wszystko zaczyna się od nowa i pełen szczęścia
Żyjesz jakby od nowa, bo znów bez napięcia
I słońce przyświeca Ci coraz częściej z góry
Ciepły wiatr rozpędza te gradowe chmury
I zaprasza do życia Cię, po raz już któryś
Bo straciłeś nadzieje wszelkie, dawną zimową porą
Ale na wiosnę z problemami nie ciężko się uporać
Wśród różnobarwnych motyli i pięknie śpiewających ptaków
Znów czujesz, jakbyś miał życie z samiuteńkich atłasów
I powraca ta wspaniała, przekorna, chęć do życia
Którą utraciłeś pod dawnych czasów ukryciem
Więc niech promienny, pełen nadziei, uśmiech trwa na Twej twarzy
I topiony w szczęściu i wierze w lepsze jutro, ruszaj, póki słońce w zenicie!
Cytat dnia
Nirvana [Incesticide] - Been a SonShe should have stood out in the crowd She should have made her mother proud She should have fallen on her stance She should have had another chance (x2) She should have - been a son She should have - been a son She should have - been a son She should have - been a son
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz