Cytat dnia

She should have stood out in the crowd
She should have made her mother proud
She should have fallen on her stance
She should have had another chance

(x2)
She should have - been a son
She should have - been a son
She should have - been a son
She should have - been a son
Nirvana [Incesticide] - Been a Son

wtorek, 2 stycznia 2007

Teraz wiem już, o co chodzi
teraz wiem już, co się stało
teraz wiem już, czemu słońce nie zachodzi
teraz wiem już, że to wszystko było mało.

Teraz wiem już, czemu śmierć ponieśli
teraz wiem już, czemu żal Cię zjada
poznałem już okropne rany, jakie odnieśli
pomimo to życie tak samo się zapowiada.

Teraz wiem już, czemu "nie" powiedziałeś
teraz wiem już, że życie to nie gra
teraz wiem już, jak bardzo ubolewałeś
teraz znam smak, jakiego nikt nie zazna.

Teraz rozumiem i przyczynę i skutek
teraz rozumiem problem nieprzemierzonego
teraz znam już tę radość i ten smutek
teraz odmawiam tytułu przegranego.

Teraz gdy krzyczeć chcę, po prostu krzyczę.
Teraz gdy błagać chcę, błagam
Teraz gdy płakać chcę odporność swą ćwiczę
Teraz samotnie z człowiekiem się zmagam.

Bo poznałem i skutek i przyczynę
Bo odmówiłem pomocy w czarną godzinę
Bo wstrząsnąłem ziemią pod mymi stopami
Bo zniszczyłem świat przeze mnie budowany
Bo pokazałem plecy, gdy oczy we mnie wbite
Bo odnalazłem drogę, tę dawno zagubioną
Wykorzystałem szansę od lasu daną mi też
I porzuciłem tę z dawna odnalezioną

Przyspieszyłem kroku, gdy dopadło zmęczenie
Oczy Twe wpatrzone w moje przedramię
Zamykam Twe usta, by moje znamię
Nie znalazło drogi pod nogi, na ziemię

Teraz, przyjacielu, wiem już o co chodzi
I kroczę wyniośle, dumnie stawiam nogi
Zrozumiałem, choć prawdę ukryć chciałeś
Odebrałeś i skrzydła, choć chciałeś tylko gitarę.

Sensu szukałem, gdzie sensu nie było
Szukałem drugiego znaczenia, choć go nie było
bałem się jutra, bo bałem się Ciebie
w strachu żyłem, bo nie miałem Siebie.

Teraz, przyjacielu, rozumiem, po co to wszystko
Po co zorganizowałeś to boże igrzysko
Zamienione bardzo szybko przez nas w śmietnisko
Po co podawałeś fałszywe swe nazwisko.
Bo teraz, przyjacielu, zrozumiałem Twe czyny
I oddalę się, z opuszczoną głową, skąd przyszedłem, w tę stronę
Bo skończyłem już z Tobą, choć wyciągasz obie dłonie
Sam na sam z sobą, choć z niczyjej winy.

Brak komentarzy: