trochę więcej
Odosobniony
jeszcze bardziej
Niedoceniony
coraz częściej
Przejmuję się tym
wiem, muszę stwardnieć
Z kamienną twarzą
zmarszczonym czołem
oddalać się
coraz bliżej
Pewnym krokiem
z dłońmi w pięści
zaciśniętymi
wypiętą piersią
solidarny z
innymi
Bo zmienność zadziwia
i wiatru i twarzy
wyrazu
zdania, prawdy
historia pielęgnowana
Panta rhei
Mnie coraz mniej
nie tak wyraźna pięść
bladsze oczy
Errare humanum est
coraz mniej mnie jest
powoli znika mars
znika
ta pieśń.
Bajka czy ballada
niezależnie od nazwy
zmiany następują
lecz nie zawsze na lepsze
Ludzie oszukują
ale nie zawsze to źle
Czasem prawdy lepiej nie znać
w błędzie pozostać
nie tracić i znikać
powoli, samotnie
umierać szeptem
rodzić krzykiem
żyć mową
Jak bardzo uwielbiasz?
Jak długo przyjaźnisz?
Jak mocno kochasz?
Tu problem - w Twej jaźni.
Obojętny samotnie
Przechodzony w towarzystwie
Zdeptany w rozumie
zatracony w przemyśle
Sam, samodzielnie, samotnie
Od nowa, na nowo, z nowymi
Mój, moja, moje
Ze mną, za mną, przede mną
Lekkość
to jest to, co sobie chwalę
Piękno
w nim się własnie zakochałem
Połączenie
tych obu daje spełnienie
Wspomnienie
gdy oba razem, kocham tę ziemię.
To, co piękne i szybkie
daje mi satysfakcję
niezwykłą
To, co piękne i lekkie
wspaniałe uczucie się rodzi
bezsprzecznie.
Lekkość daje szybkość
szybkość i wdzięk - piękno
ono kwintesencją
w tym tkwi ta niezwykłość
ANTROPOMORFICZNA PERSONIFIKACJA
Pełne ono niespodzianek
zawsze zadziwić potrafi
chociaż o krok nie odstępuje
nie zawsze sprzyja, nie zawsze krzywdzi
Zmienne tak badzo
że zmnienność aż boli
empatii nie odczuwa
miłością gardzi, niszczy ją
Raz z Tobą
potem przeciw Tobie
zguby Twej pragnie
póki czas nie nadejdzie
Antropomorficzna Personifikacja
sama na świecie, zawistna i groźna
Twoja osobista Personifikacja
krok w krok za Tobą
z klepsydrą w ręku
i błyska...
Biel i czerń
nieokreślonego rodzaju
Biel i czerń
płci nie rozpoznajesz
Puste oczodoły
niebieskie ogniki
tańczące radośnie
lecz bez krzty szczęścia
Twoja osobista
Antropomorficzna Personifikacja
krok w krok za Tobą
nie odezwie się ni słowem.
Tylko piasek przesypuje
nawet zębów nie szczerzy
Biel okrutna w oczy kole
Czerń przestrasza
szarość błyska.
Ostatnie ziarenko
Robi zamach
bez cienia emocji
powietrze przecina
Na czas przybyła
na czas zdążyła
choć zawsze przy Tobie
spóźnienia się bała
Zakończyła je
które przy Tobie kroczyło
które Tobą było
które na nią czekało
które strachu nie czuło
to, które czuwało
Zawsze przy Tobie
lecz nie po Twojej stronie.
Pełne ono niespodzianek
zawsze zadziwić potrafi
chociaż o krok nie odstępuje
nie zawsze sprzyja, nie zawsze krzywdzi
Zmienne tak badzo
że zmnienność aż boli
empatii nie odczuwa
miłością gardzi, niszczy ją
Raz z Tobą
potem przeciw Tobie
zguby Twej pragnie
póki czas nie nadejdzie
Antropomorficzna Personifikacja
sama na świecie, zawistna i groźna
Twoja osobista Personifikacja
krok w krok za Tobą
z klepsydrą w ręku
i błyska...
Biel i czerń
nieokreślonego rodzaju
Biel i czerń
płci nie rozpoznajesz
Puste oczodoły
niebieskie ogniki
tańczące radośnie
lecz bez krzty szczęścia
Twoja osobista
Antropomorficzna Personifikacja
krok w krok za Tobą
nie odezwie się ni słowem.
Tylko piasek przesypuje
nawet zębów nie szczerzy
Biel okrutna w oczy kole
Czerń przestrasza
szarość błyska.
Ostatnie ziarenko
Robi zamach
bez cienia emocji
powietrze przecina
Na czas przybyła
na czas zdążyła
choć zawsze przy Tobie
spóźnienia się bała
Zakończyła je
które przy Tobie kroczyło
które Tobą było
które na nią czekało
które strachu nie czuło
to, które czuwało
Zawsze przy Tobie
lecz nie po Twojej stronie.
1 komentarz:
oooo slicznie piszesz slonce :* (bez kokardki tym razem :P) masz talent :) buzki :* :* :* :* :* 3maj siem :* :* :* :*
Prześlij komentarz